Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
306 postów 4312 komentarzy

galanteria luksusowa

gallux - Stary moher. Jeden obraz wart jest 1000 słów. Trolle zagrodowe i kapitanowie dysydenccy niemile widziani, grozi wyśmianiem. Szaraki wchodzą na własną odpowiedzialność.

Porozmawiajmy o Blogerach, raz jeszcze. Wersja 2.0 poprawiona i uzupełniona.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poprzednia wersja przepadła bez wieści w czeluściach Internetu i odmętach Serwerów w okresie Wielkiej Niewiadomej Dni Czternastu.

Poprzednia wersja przepadła bez wieści w czeluściach Internetu i odmętach Serwerów w okresie Wielkiej Niewiadomej Dni Czternastu. Zamieszczam zatem nową wersję, poprawioną i uzupełnioną. Tekst ten publikuję w ramach Klubu Dyletantów i tuszę, iż będzie on przyczynkiem do dyskusji o szczególnej roli blogerów w kształtowaniu klimatu zjawisk i procesów zachodzących we Wszechświecie.

 

Blogi w Polsce przeszły długą transformację. Od blogów prywatnych, przeważnie osobistych, często postrzeganych jako pamiętniki, aż po platformy blogerskie skupiające wielu blogerów. Nowy Ekran jest taką platformą blogerską dostępną dla wszystkich; egzoteryczną. Przeważają blogi tekstowe, ale są też blogi fotograficzne i filmowe. Społeczność blogerska jest zróżnicowana i reprezentuje chyba wszystkie grupy społeczne, wiekowe, zawodowe i poglądy polityczne. Z tego względu można tu spotkać blogerów różnego autoramentu i temperamentu. Pokusiłem się o klasyfikację blogerów z uwzględniem cech wymienionych wyżej. Dodatkowo pogłębiłem klasyfikację blogerów ze względu na ich predyspozycje psychiczne.

Bloger klasyczny BK.
Najwyższy w rozwoju Bloger. Dozuje swoje opinie w sposób wyważony, publikuje  zawsze własne teksty, formułujący jasno i klarownie swoje przemyślenia, idee. Wzór dla innych blogerów. Nie ogranicza się wyłącznie do zawieszenia tekstu, bierze też aktywny udział w dyskusji. Bloger wymagający i zmuszający do myślenia. Potrafi bronić swoich racji w oparciu o merytoryczne argumenty, z tego też powodu często jest atakowany przez innych w sposób niemerytoryczny, ad personam. W zarządzaniu swoim blogiem bywa apodyktyczny, eliminuje z dyskusji osobników o cechach narcystycznych, trolli i zwyczajnie głupich.
Opiniotwórczy i rozpoznawalny. Zdarza się, że jest nominowany do Blogera Roku, chociaż rzadko wygrywa. Z tego co jest mi wiadome, to w historii Konkursów na Blogera Roku były takie dwa przypadki. Jeden to wygrana Toyaha w roku 2009 w kategorii "blogi polityczne" i drugi to nominacja Matki Kurki w roku 2012, w tej samej kategorii. Z MK wyszło dość dziwnie, żeby nie rzec podejrzanie, bo w ostateczności tę kategorię wygrał Mateusz Klinowski, wykładowca UJ, zaangażowany w Ruch Poparcia Palikota. Czynny polityk. Jurorem w tej kategorii była nieoceniona Stara Sroka Janina Paradowska.  Tak więc już na samym starcie MK stał na przegranej pozycji. Dodatkowo otaczała go antysalonowa otoczka procesu jaki wytoczyło mu Państwo Polskie o znieważenie głowy państwa w artykule pt. "Polską rządzą dwa ruskie cwele".
Uwaga! Blogera Klasycznego nie należy mylić z Blogerami uprzywilejowanymi przez Administrację.

Bloger zwyczajny BZ.
Najczęściej spotykany w blogosferze. W swoich artykułach porusza tematy spraw, które go interesują, na których się zna i ma coś oryginalnego do powiedzenia. Ma bogaty zasób słownictwa i pojęć, operuje w miarę poprawną polszczyzną. Obdarzony zmysłem obserwacji, dociekliwy w istocie lub przyczynie zjawisk. Charakteryzje się poczuciem humoru, autoironią w stosunku do własnej osoby, lekko i z wdziękiem opisuje zabawne i mniej zabawne strony życia. Ten typ blogera nie ustępuje w zasadzie blogerowi klasycznemu, czynnikiem który odróżnia ich od siebie jest popularność w sieci. Osobną sprawą pozostaje przyczyna i zakres tej popularności, ale nie jest ona tematem niniejszej klasyfikacji.

Bloger ilościowy BI.
Zasypuje Stronę Główną notkami o niczym. Posługuje się gotowcami pobieranymi z innych miejsc w Internecie, często zdarza się, że nie podaje źródła, przez co stwarza wrażenie, że to on jest ich autorem. Nie sposób poznać jego poglądów, gdyż nie ma w zasadzie tematu, którego by nie wkleił. Mamy więc tu religię, politykę, wydarzenia międzynarodowe, plotki itp. "informacje", które można spotkać w każdym innym miejscu Blogosfery. Nielubiany przez pozostałych blogerów, głównie zwyczajnych, z powodu ilości zawieszanych notek, przez co spycha bardziej wartościowe notki z listy "Najnowsze posty". Typ internetowego chwasta, wegetuje w każdych warunkach. Spotkać go można na wielu portalach, odmiennych światpoglądowo, co sugeruje, że próbuje zaistnieć w blogosferze za wszelką ceną lub że cierpi na tzw. bieżączkę blogerską. Panuje dość powszechna opinia, że pod jednym nickiem kryje się tzw. spółdzielnia, w której pracę zaangażowana jest rodzina bądź grupa osobników o pobratymczych cechach.

Podgatunkiem Blogera Ilościowego jest:

Bloger maniakalny BM(Syndrom Napoleona czyli walka z całym światem w imię wyimaginowanych celów).
Osobnik ten egzystuje w wielu różnych miejscach Internetu, posługując się raz swoim własnym nazwiskiem, w innym zaś miejscu występując pod przybranym nickiem, często kojarzącym się z łaciną, w myśl zasady im bardziej zadęty nick, tym większy szacunek. To infantylne mniemanie o własnej wyższości szybko jest weryfikowane przez poszczególne społeczności blogerskie, w momencie gdy bloger maniakalny rozpoczyna swój chocholi taniec. Z racji braku rzeczowych argumentów osobnik ten rozpoczyna własne śledztwo, mające w jego mniemaniu "zdemaskować" osobę, która śmie myśleć inaczej niż on i co gorsza nie okazuje mu, w jego mniemaniu, należytego i należnego szacunku, choćby z racji wzmiankowanego wcześniej zadętego nicka. W konsekwencji często dochodzi do samośmieszenia się BM. Znany jest przypadek namierzania przez blogera maniakalnego osoby, która nigdy nie kryła gdzie mieszka, ba często o tym pisała. Bloger maniakalny w poszukiwaniu śladów swojej ofiary zstąpił nawet do Piekieł, a konkretnie w podziemia Wieliczki, podczas gdy "ścigany" mieszkał i nadal mieszka nad morzem, niedaleko sopockiego molo.
Ten typ blogera kieruje się przeważnie jakąś chorą ideą, im bardziej absurdalną tym lepiej. Tę chorą ideę promuje w wielu miejscach, pisze do niej programy, manifesty i deklaracje. Na odległość wygląda dość niegroźnie, ot mały chłopczyk toczący wyimaginowane wojny przy pomocy armii ołowianych żołnierzyków. Niech was jednak nie zmyli ten sielski obrazek, bo w momencie gdy mu podpadniecie, macie po prostu przerąbane i rozpoczyna się polowanie na was, z nagonką i angażowaniu w to innych blogerów maniakalnych, tudzież Administracji (nękanie żądaniami usunięcia wpisów, straszenie sądami itp. praktyki).

Bloger jednego tematu BJT.
To kolejny podgatunek blogera ilościowego. Pisze, a właściwie produkuje wiele notek o jednym i tym samym np. jakoby o krzywdzie wyrządzonej mu skutkiem spisku sił ciemności, Żydów, Sanhedrynu, USraela itp. Jeden z najbardziej upierdliwych blogerów. Kłótliwy, napastliwy, niezdolny do odbierania krytycznych uwag pod swoim adresem. Prawie zawsze reagujący agresją, zamęczający Administrację swoimi urojonymi krzywdami i problemami, oskarżający innych o to, co przeważnie sam czyni. Często tworzy wirtualnych komentatorów, którzy w jego mniemaniu mają pokazać innym, że jest akceptowany, znany, lubiany i szanowany. Dyskusja z samym sobą, w czasie rzeczywistym, jest tak zabawna w swej nieporadności, że wywołuje u blogerów, obdarzonych zmysłem obserwacji, uczucie litości wymieszane z zażenowaniem.

Komentator. Półbloger. Osoba, która wyłącznie komentuje cudze teksty. Z tego powodu prawie nic o niej nie wiemy, jakie ma poglądy, zainteresowania, płeć, wiek...
Komentatorów można podzielić na trzy grupy:

Komentator merytoryczny
. Obdarzony dużą wiedzą, wie co komentuje i przez to nie sprowadza dyskusji na manowce. Charakteryzuje się ironicznym podejściem do własnej osoby, obdarzony poczuciem humoru i zmysłem obserwacji. Pożądany w merytorycznej dyskusji. Odpowiednik blogera zwyczajnego.

Komentator monotematyczny. Gorący zwolennik jakiejś utopijnej idei. Niezdolny do podjęcia merytorycznej dyskusji. Z zasady używa zgranych, po wielokroć powtarzanych frazesów, nie niosących ze sobą żadnych konkretnych treści (okrągłostołowcy, PiS nie chce przejąć władzy, PiS nie jest partią opozycyjną, PiS też to podpisał). Najlepiej czuje się w gronie podobnych sobie osobników, z którymi wymienia się krótkimi, przeważnie jednozdaniowymi komentarzami. Ulubionymi słowami są: głupek, debil, wodzuś, frajer, kutas itp. Jest też przeważnie wyznawcą światowego spisku Żydów, masonów i cyklistów. Wchodzenie w jakąkolwiek interakcję z tym płaskim, dwuwymiarowym osobnikiem jest bezcelowe i z reguły kończy się obrzuceniem epitetami. Pozostaje niesmak i żal do samego siebie, że dało się sprowokować.

Komentator maniakalny, odpowiednik Blogera maniakalnego.
Na swoje ofiary wybiera Blogerów, którzy w jego mniemaniu są jego osobistymi wrogami. Czuwając praktycznie przez całą dobę, wkleja przygotowany wcześniej tekst we wszystkie miejsca, gdzie jego urojeni przeciwnicy wykazują się aktywnością. Obdarzony sprytem (nie mylić z inteligencją) poprzez insynuacje, półprawdy, kłamstwa i przekręcanie wypowiedzi, próbuje zmanipulować otoczenie. Dość szybko demaskowany i często banowany z racji napastliwych i wulgarnych wypowiedzi, regularnie wraca na portal w kolejnej odsłonie. Jako sprytny, ale mało inteligentny, nie potrafi na dłuższą metę utrzymać się w kolejnej roli zbyt długo. Osobowość fiksacyjno-socjopatyczna i charakteropatyczna. Zaleca się daleko posuniętą ostrożność i unikanie jakiegokolwiek kontaktu z tym osobnikiem. W momencie pierwszego ataku doznaje on szczękościsku (trismus), z objawami epilepsji czołowej (FLE), pogłębionej o atak furii. Mściwy i pamiętliwy, z wyglądu człowiek, z natury gad.

Za wyjątkiem Blogera Klasycznego i Zwyczajnego oraz Komentatora Merytorycznego pozostałe kategorie blogerów i komentatorów często ulegają trwałym mutacjom i chwilowym krzyżówkom. Osobie postronnej, nieobeznanej z lokalną specyfiką portalu, bardzo trudno jest odróżnić poszczególne mutacje i krzyżówki, z tego też względu bardzo często pada ona ofiarą intryg i manipulacji.
Znane dość powszechnie są przypadki wyprowadzania nieświadomych niczego blogerów w inne miejsca blogosfery, które wg obietnic osób zainteresowanych, mają być Rajem Blogosfery, Ziemią Obiecaną Internetu, a przeważnie są miejscem Niewoli i Upadku.

Istnieje jeszcze jedna, szczególna grupa osób odwiedzających Nowy Ekran. To jednopałowcy.
Bloger/komentator jednopałowy. Ten typ, żadnym normalnym i cywilizowanym sposobem, nie daje ująć się w konkretnej kategorii. To prymitywny osobnik, obdarzony najpodlejszymi cechami natury ludzkiej, takimi jak chorobliwa zawiść, mania prześladowcza, często z obsesjami na tle religijnymi i nerwicami natręctw. Podła natura tego gada znajduje szczególną przyjemność w stawianiu jednej gwiazdki osobom, które znalazły się na jego krótkiej liście. Gdyby zapytać takiego typa: czemu ocenia tak surowo czyjąś pracę, to w odpowiedzi usłyszelibyśmy: "bo tak". Oczywiście nigdy tego nie usłyszymy, bo ten judaszowy typ potrafi działać wyłącznie z ukrycia. Reasumując: jest to zwykła menda internetowa, dla której poświęcenie nawet tych kilku zdań jest zbytkiem łaski.

Niestety, nie są mi znane powody, dla których zarządzający Nowym Ekranem, utrzymują dość sztuczny podział na blogerów i komentatorów. Zwłaszcza ta druga opcja daje możliwości i ujście zwykłemu chamstwu. Raz wywalony, wraca dosłownie po chwili, pod innym nickiem i bruździ dalej ze szkodą dla wizerunku Portalu. Czyżby jedynym kryterium miała być liczba zarejestrowanych użytkowników? Sama możliwość komentowania powinna wystarczyć, dodawanie jeszcze opcji oceniania jest posunięciem niezbyt mądrym i ze szkodą dla stałych blogerów.

Drogi Czytelniku.
Jeśli nie odnajdujesz się wśród wymienionych wyżej kategorii Blogerów i Komentatorów odczytaj to jako sygnał, że jeszcze wszystko przed Tobą. Weź sobie do serca, to co napisałem i nie próbuj wyważać drzwi do lasu. A jeżeli wydaje ci się, że widzisz tam samego siebie, przedstawionego w niezbyt korzystnym świetle, i jeżeli rani to boleśnie twoje rozdęte ego, to zanim się zapienisz jak proszek IXI, przyjmij do wiadomości, że jest to moja subiektywna ocena, oparta o doświadczenie zdobyte w tym miejscu. Wszelkie podobieństwo do osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe.

Zachęcam Członków KD do uzupełniania i pogłębiania charakterystyk blogerów i komentatorów. Jak wiemy z obserwacji własnych sytuacja na portalach rozwija się często niezwykle dynamicznie, niesie ze sobą przeróżne niespodzianki, kuchenne rewolucje i przewroty pałacowe. Na blogach i w towarzyszącym im komentarzach, niczym w magicznym lustrze, odbijają się wielkie emocje, małe interesy i cała marność nad marnościami tego Świata. Amen.

KOMENTARZE

  • @gallux
    No popatrz - jednopałkowcy byli pierwsi. Co tylko potwierdza twoją klasyfikację. Zauważyłem ostatnio, tak gdzieś dwa tygodnie, że praktycznie wszystkie nieco ważniejsze posty są obcinane przez jednopałkowców. Czyżby to miało świadczyć o wzroście prestiżu portalu?

    Klasyfikacja bardzo rozsądna i prawdziwa. Trzeba to na spokojnie przemyśleć i może coś dorzucić.

    Ps. Do Klubu ściągnąłem wypowiedź księdza o ateiźmie. Też dostał jedną pałę! Tak samo słynny profesor, angielski naukowiec - jedna pała! A co! niech sobie nie myśli.
    Tutaj występuje pałkarz zbiorowy. On daje po jednej pałce całemu Klubowi Dyletantów. To dopiero schizofrenia.
  • @jazgdyni 18:52:18
    Odnoszę nieodparte wrażenie, że oni zagnieździli się w tym miejscu (KD). Z jednej strony tęsknią do starych czasów, kiedy brylowali na salonach; z drugiej zaś strony, do szału doprowadza ich myśl, że po nich nie było potopu:-)
  • @jazgdyni 18:52:18
    A może jest to rodzaj zaburzenia psychicznego . Nikt go nie lubi nawet jak się chce z psem pobawić to musi kiełbasę na szyi wieszać, to chociaż sobie ul ży i pałą przywali z tajniaka. Wspominając stare dobre ORMOWSKIE czasy.
  • Szanowni Dyletantowie!
    Jeżeli stworzyliście z powodzeniem Towarzystwo Wzajemnej Adoracji, to może uda Wam się dokonać czegoś pożytecznego dla sprawy Polski. Na początek sugeruję wykombinowanie adwokata. Nie może to być adwokat pospolity, wręcz przeciwnie winien to być Polak i Prawnik, a ja takiego jeszcze nie spotkałem. Widzę zatem adwokata w wieku senatorskim (nie zabiega już o dobra doczesne), nie posiada latorośli pchających się do korporacji (jak wyżej), pochodzi z inteligenckiej polskiej rodziny, jest patriotą. Mógłby taki adwokat za gażę pokrywającą zwrot kosztów (Dyletantowie robią na to konto zbiórkę) jeździć po Polsce i bronić Polaków karanych za patriotyzm (taki Białystok niedawno). Też się dorzucę...
  • @Rusticulus 19:22:33
    Szanowny Panie
    Jednym z nieformalnych zadań jakie postawił sobie Klub Dyletantów jest krzewienie mowy ojczystej. Dyletant w liczbie mnogiej to Dyletanci. Wiek senatorski to rzecz względna, bo senatorem w Polsce zostać może osoba, która ukończyła 30 lat i ma bierne prawo wyborcze. Zbiórki finansowe wymagają zezwolenia i nie wchodzą w zakres celów stawianych przed Dyletantami. Nie rozumiem również czemu taki adwokat nie może pochodzić z wiejskiej bądź robotniczej rodziny?
  • bardzo osobista specyfikacja
    bloger jednego tematu jest lepszy od uniblogera. wole czytać jeznacha czy rękasa za ich wiedzę w konkretnych dziedzinach niż wszystkowiedzących. Gdy zaś widzę w akcji zawodowych finansistów unikam niepotrzebnych pierdów.

    Więcej szacunku galluxie wobec innych i może empatii.
  • @Rusticulus 19:22:33
    Mam bardzo marne zdanie o palestrze i obawiam się, że takiego adwokata po prostu w Polsce nie ma.

    Towarzystwo Wzajemnej Adoracji??? Tak to wygląda, gdy ludzie się ze sobą po chamsku nie kłócą?
  • @norwid 19:35:09
    A czym się różni specyfikacja osobista od subiektywnej oceny? I co to ma wspólnego z empatią? Mam kochać ewidentnych idiotów?
  • @gallux 19:37:34
    Co najwyżej idiotami pokroju księcia Myszkina
  • @pasmail 19:51:36
    Ach, gdybyż ten świat choć w niewielkiej ilości zapełniali idioci pokroju Myszkina...
  • @gallux 19:37:34
    zawsze możesz zapodać sobie strzemiennego.
  • @gallux 19:34:36
    Jutro do twojej listy dodam jeszcze blogerów hermetycznych.
    Ale o tym będzie osobny wpis.
  • A TOMASZ PAROL DALE LECI W C.H.U.J.A
    tak się rozbieg ,że 3 obieg zapowiada od 2 miesięcy .
    Coś mi tu q.rwa nie trybi .
  • @gallux 19:03:22
    To dokładnie moje odczucia.
  • @KOSSOBOR 21:55:49
    Czytałaś wierszyk Ptacha na jajach? Nie? To sobie przeczytaj..
    A paranoicznych typów jest jeszcze paru.
  • @jazgdyni 22:05:31
    Czytałam.

    No tak - jest jeszcze paru paranoicznych typów.

    No i blogerów hermetycznych! Świetne!!! /Szczerze mówiąc - wymagają raczej pomocy psychologiczno/psychiatrycznej./
  • @Marek Lipski 22:13:34
    Dyletant nie jest znakiem zastrzeżonym, może używać każdy.
  • @wszyscy
    A co Wy się tak przejmujecie tymi gwiazdkami?
    Przecież wiadomo, że nie chodzi tu o merytoryczność/atrakcyjność tekstu, ale o lubienie, czy nielubienie autora.
    Co to ma z jakością tekstu wspólnego?
    Nic.
    Proszę - oto ten tekst: 226 odsłon (na tę chwilę) i 11 ocen.
    Przeciętna 2,8.
    (według mnie: 6 osób strzeliło 1* , a 5 osób 5*. 25+6=31. 31/11= 2,8)
    Kto z tych 11 oceniających brał pod uwagę merytorykę, tudzież atrakcyjność?
    Hę?
    Więc po co dyskutować o fikcji?
  • @grazss 01:07:22
    Mysle podobnie (gdzie sie nie zgadzamy, to sie nie zgadzamy...)

    Mam, gdzies gwiazdki, ja dla gwiazdek nie pisze.

    Po co komu gwiazdki?
  • @jazgdyni 19:36:00
    Miłej zabawy w intelektualystów!
    Śmieszne jest Wasze "odgrodzenie" od gawiedzi - rychtig judaizm.
  • @gallux 19:34:36
    Tobie to należy łopatą do głowy Panie Jourdan...
    1. Co do mowy ojczystej to znaczenie słowa "dyletant" jest jednoznaczne - ignorant, żadne odwracanie kota ogonem nie zmieni tego, zatem za rady ignoranta dziękuję.
    2. Wiek senatorski - patrz pkt.1.
    3. Finansowanie pomocy prawnej - patrz pkt.1 i wrodzona pazerność.
    4. Pokaż adwokata z "ludu".
    Miłej zabawy w szlachtę!
  • @grazss 01:07:22
    Zgadza się gwiazki to fikcja dla samozadowolenia jednopałów.
  • @Rusticulus 07:54:42
    To nie moja wina, że osoba płaska i dwuwymiarowa, nie pojmuje całej gamy w jakiej zawiera się choćby autoironiczne podejście do własnej osoby. Jest też w tej gamie skromność.
    Niestety, ale twoja interpretacja (dosłowna) słowa dyletant jest nieprawdziwa.
    Za Elektronicznym Słownikiem Języka Polskiego:
    "dyletant ‹niem. Dilettant› książk. «osoba zajmująca się jakąś dziedziną, głównie nauki lub sztuki, bez odpowiedniego przygotowania, powierzchownie, po amatorsku; laik"

    O wrodzonej pazerności trudno nawet dyskutować, pewnie sądzisz sam po sobie.
    Najpierw sam dzielisz ludzi na inteligencję i resztę, a teraz zarzucasz innym, że bawią się w szlachtę, to jest misiu pysiu niekonsekwencja. Poza tym sam zarzut jest tak absurdalny, że po prostu opadają ręce.
  • @gallux 08:36:06
    A swoją drogą: niespokojne komentarze kolegi Rusticulusa dobrze świadczą o pomyśle na KD.
    pozdrawiam
  • @ratus 08:47:38
    Gdybym, nieskromnie, miał się przypisać do jakiejś epoki byłby nią chyba renesans:-P Jako klasyczny Bliźniak jestem osobą ciekawą, interesuję bądź interesowałem się wieloma rzeczami: rysunkiem, modelarstwem, radiotechniką, fotografią... W żadnej z tych dziedzin nie osiągnąłem mistrzostwa, ale nie było ono dla mnie celem. Po prostu, coś mnie zafascynowało, coś rozbudziło moją ciekawość i już zaczynałem działać. Jednym z pierwszych moich osiągnięć na polu elektryfikacji, w wieku lat 6-ciu, była wymiana bakelitowego wyłącznika prądu czyli kontaktu. Poddany byłem silnej presji, gdyż wcześniej rzeczony wyłącznik uszkodziłem drzwiami goniąc za siostrą i w perspektywie miałem manto...
    Jestem również osobą praktyczną, potrafię położyć glazurę, podłogę, wykonać prostą instalację wodno-kanalizacyjną i elektryczną, no po prostu złota rączka:-) Dużo mi dała edukacja w Technikum Budowy Okrętów. O ile w ogólniaku matematyka, fizyka i chemia były w jednym przedmiocie, o tyle w przypadku mojej szkoły, w paru. W teorii kadłuba okrętowego, spawalnictwie i cięciu metali, elektrotechnice itp. I to owocuje do dziś.
    Pozdrawiam.
  • @gallux 10:42:56
    No to współczuję i rozumiem, bo mam tę samą chorobę - bycie Bliźniakiem. Za łatwo przychodzą kontakty z ludźmi, za łatwo człek dochodzi do sukcesów i za łatwo się nimi nudzi.
    Na szczęście odkryłem remedium i zostałem zblazowanym leniem. Trochę pomaga.
    pozdrawiam
    PS.
    tyle dobrego u Bliźniaków, że nie robią błędów ortograficznych :-))
  • @ratus 10:56:46
    A ja sentymentalnym smakoszem tego i owego:-) Z błędami racja, ale ponieważ nie lubię wystawiać się na pośmiewisko z powodu prostych błędów, przeto używam słownika j. polskiego. Unikam błędów, poszerzam zakres słów:-)
  • @gallux 10:42:56
    W końcu dogadaliśmy się panie Jourdan - z Ciebie żadnego pożytku dla Polski nie ma i nie będzie, zatem próżne moje apele o patriotyczne zachowania. Szczerze zdrowia życzę, a pojmiesz swój błąd, gdy Żyd lub Niemiec wypędzą Ciebie z domu.
  • @Rusticulus 11:55:29
    Nie wiem kto dał ci prawo do sądzenia mnie? Stajesz się z wolna zwykłym upierdliwcem, nie stać ciebie na dyskusję ad meritum?
    Czy wychowanie dwóch córek na porządnych obywateli nie jest czynem patriotycznym?
    Może pochwal się jaki z ciebie pożytek ma Polska, panie von Tznotte?
  • @Rusticulus 11:55:29
    PS. Na mój pożydowski czy poniemiecki dom w Sopocie mam akt własności i zapisy w księgach wieczystych:-) Nie czuję się zagrożony.
  • @gallux 12:46:44
    Sugeruję poczytać aktualną konstytucję niemiecką uznającą granice Reichu z 1937 roku. Już Ciebie widzę jak okazujesz esesmanowi swoje kwity, a po chwili wypluwasz zęby. Popytaj starych Gdynian jak to odbywało się poprzednim razem.
  • @Rusticulus 13:20:46
    Bracie! O czym to do mnie piszesz? Co ty z tymi esesmanami ciągle mi piszesz? Wychłostał cię który? Pejczem? Mam ci plecy wymasować? Czego ty człowieku chcesz? Mam się już pakować, bo USrael wraca? Co ty chcesz osiągnąć tym straszeniem, że wróci ktoś, kto mnie wyrzuci w samej koszuli na bruk? Chcesz adres do wróżbity Macieja? Proszę, na pewno zawiąże się między wami, niewidoczna myśl porozumienia.
    https://www.youtube.com/watch?v=3xki6mxdP-0
  • @Rusticulus 07:54:42
    Skąd pan czerpiesz wiedzę Panie Mądralo?
    //Co do mowy ojczystej to znaczenie słowa "dyletant" jest jednoznaczne - ignorant, ...//.
    To jest wiedza potoczna, czyli uliczna, co Pan prezentujesz.
    Zajrzyj Pan sobie choćby do Kopalińskiego, to może coś nowego nauczysz się Pan: http://www.slownik-online.pl/kopalinski/1BC3A3FC0E1AE4C4412565BA0025F3C1.php

    Strasznie nie lubimy wymądrzania, gdy ktoś głupoty gada. I to jeszcze z takim animuszem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY