Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
306 postów 4312 komentarzy

galanteria luksusowa

gallux - Stary moher. Jeden obraz wart jest 1000 słów. Trolle zagrodowe i kapitanowie dysydenccy niemile widziani, grozi wyśmianiem. Szaraki wchodzą na własną odpowiedzialność.

Klan Kuroniów: "Bieda zupki" tylko dla schludnie ubranych.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdy słyszę, że ktoś trzy razy przy mnie powtarza słowo "fundacja", to od razu rozglądam się za prokuratorem.

 

 

Z "Gazetą Wyborczą" tak się porobiło, że jak coś chwali lub poleca, to my Polacy powinniśmy trzymać się od tego jak najdalej, a już na pewno wzmocnić czujność.
Kiedy GW staje w obronie księdza Lemańskiego, to katolicy powinni mieć się na baczności, bo dobro Kościoła, szczególnie tego w Polsce, to nie jest cel i linia tej gazety. Nie doczytałem żeby GW obruszyła się nazwaniem przez lewacką sukę nowo obranego Papieża ch**m.
Dziennikarze tej gazety podpisali się za to pod listem w obronie autorki tego oczywistego lżenia Głowy Kościoła Katolickiego. Można powiedzieć, że tym 200 podpisanym pod petycją - "z chujem jest do twarzy". Przepraszam za słownictwo, ale inaczej się nie da.

Z dzisiejszego wydania GW dowiedziałem się, że "Potomkowie Jacka Kuronia otworzą tanie jadłodajnie".
Artykuł przeczytałem, sprawdziłem też w Internecie inne informacje o "tanich jadłodajniach". Oto garść informacji:
W maju 2012 zarejestrowana została "Fundacja Kuroniówka", założona przez żonę i syna  Macieja Kuronia, która ma się zajmować między innymi:

1. Sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych
2. Restauracje i inne stałe placówki gastronomiczne
3. Przygotowywanie i dostarczanie żywności dla odbiorców zewnętrznych (katering)
4. Pozostała usługowa działalność gastronomiczna
5. Wydawanie książek i gazet
6. Pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej nie sklasyfikowane
7. Pozostała pomoc społeczna, bez zakwaterowania, gdzie indziej niesklasyfikowana

Tymczasem z treści artykuł wynika, że klan Kuroniów chce się zająć pomocą potrzebującym. Warunkiem, wręcz wymogiem, jest by potrzebujący pomocy byli trzeźwi i schludnie ubrani. Kuroniowie chcą stworzyć bar, który ma być miejscem integrującym lokalną społeczność.

"Koncepcja jadłodajni, którą chcemy otworzyć, jest inna od tradycyjnego baru mlecznego. Stawiamy na ekonomię społeczną: dwie osoby, które zjedzą u nas posiłek, ufundują obiad trzeciej - tłumaczy Włodzimierz Cała z Fundacji Kuroniówka."

Plan jest taki, by dyżurowali w nim wolontariusze - udzielą porad prawnych i ekonomicznych. Będzie kącik dla dzieci. Kosmetyczka za darmo doradzi, jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną. Na obiady mają przychodzić komercyjni klienci i osoby ubogie wskazane przez ośrodki pomocy społecznej, seniorzy."

Fundacja rozpoczęła już starania o dwa miejskie lokale z czynszem na preferencyjnych stawkach, jeden o powierzchni 400 m.kw. przy pl. Hallera oraz w suterenie lokal po cukierni.

"Kuba Kuroń: - Nie będziemy na fundacji zarabiać ani złotówki. Dajemy nazwisko. Nie możemy pozwolić na żadną wpadkę."

W bazie NGO w pozycji "ekonomia społeczna" czytamy: "Organizacja prowadzi działalność gospodarczą / wpisana jest do rejestru przedsiębiorców".
Ja rozumiem, że ktoś ma potrzebę nieść pomoc potrzebującym, to zbożny cel i nie ma powodów do zdziwienia czy niepokoju. Zdziwienie może wzbudzić rodzaj działalności, jaki owa fundacja ma w swoim wykazie. Sprzedaż wyrobów tytoniowych, w ogóle sprzedaż detaliczna, prowadzenie restauracji, wydawanie książek i prasy, czy pozaszkolne formy edukacji, nic a nic, nie kojarzą mi się "kuroniówkami".
Ale kojarzą mi się z Jakubem Śpiewakiem, który szczególnie upodobał sobie pomoc skrzywdzonym dzieciom. Tak dalece się w to zaangażował, że na obsługę własnej osoby wydawał kasę od państwa i sponsorów. Około 30 tysięcy złotych wydał na markowe ciuchy. Za kolejne 6 tysięcy złotych kupił dla siebie m.in. zegarki i perfumy. Tyle samo zapłacił za wyjazd z narzeczoną na wakacje do Turcji, a ponad 170 tysięcy zł wypłacił z bankomatów.

Podobna w celach fundacja "Maciuś", której statutowym obowiązkiem było organizowanie darmowych posiłków dla dzieci z biednych rodzin, tylko w 2011 roku "zarobiła" 4,5 mln złotych, z czego na "bieda zupki" wydała niewiele ponad 300 tysięcy złotych. Reszta dziwnie wywędrowała do szwajcarskiej spółki.

I kiedy Jakub Kuroń mówi, że na fundacji nie będzie zarabiał ani złotówki, to ja przytoczę, z tejże gazety, cytat z artykułu "Czy skandale wokół fundacji Maciuś i Kidprotect utopią polską filantropię?":

"Postulat pracy wyłącznie społecznej jest utopią. Tego nie ma nigdzie na świecie. Większość organizacji musi opłacić przynajmniej księgową. No i fachowców w dziedzinie, w której się specjalizuje - np. jeśli zajmuje się pomocą prawną - prawników, jeśli prowadzi schronisko dla zwierząt - opiekunów, pielęgniarzy, weterynarzy, jeśli świetlicę dla dzieci - pedagogów - itd. Inaczej jej usługi będą niskiej jakości i na niewielką skalę".

Jest jeszcze postscriptum.
Fundacja "Caritas" prowadzi jadłodajnie i poradnie rodzinne. Oto wybrane bezpłatne warszawskiejadłodajnie, w których naprawdę ubodzy mogą otrzymać ciepły posiłek, czasem także suchy prowiant. Nie wiem czy wymogiem jest być schludnie ubranym, ale wiem, że nie robią wkoło siebie tyle szumu co klan Kuroniów. A same "kuroniówki", do których tradycji chcą nawiązać potomkowie Jacka Kuronia, bardziej kojarzyły się z dziką prywatyzacją i uwłaszczeniem nomenklatury niż realną pomocą ludziom w potrzebie. Można powiedzieć, że nas okradli, ale umrzeć z głodu nie dali. Ot, takie ludzkie paniska.

Wykaz jadłodajni i poradni rodzinnych (Caritas).
1. Jadłodajnia św. Brata Alberta na Grochowie, ul. Szaserów 141. Tel. 612-19-79. Wydawanych jest tu do 800 posiłków dziennie. Posiłki wydawane są od godz. 11.00 do 14.30.
2. Kuchnia dla ubogich prowadzona przez Siostry Szarytki na Powiślu, ul. Tamka 35. Tel. 826-37-83. Posiłki wydawane są od godz. 11.30.
3. Stołówka dla głodujących i bezdomnychwraz z punktem charytatywnym prowadzona przez Siostry Albertynki na Pradze, ul. Kawęczyńska 4a. Tel. 619-58-02. Dziennie wydawanych jest tu 350 posiłków oraz suchy prowiant dla rodzin wielodzietnych. Posiłki wydawane są w kilku turach od godz. 10.00-11.00.
4. Kuchnia dla ubogichprowadzona przez Braci Mniejszych Kapucynów w Śródmieściu, ul. Kapucyńska 4 (wejście od ul. Miodowej). Tel. 831-31-09. Posiłki wydawane są od godz. 12.00.
5. Kuchnia dla młodzieży prowadzona przez Misjonarzy na Powiślu, ul. Radna 14. Tel. 826-73-95. Posiłki wydawane są dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i czwartki, w godz. 16.00-21.00.
6. Jadłodajnia św. Ryszarda Pampuriprowadzona przez Ojców Bonifratrów na Nowym Mieście, ul. Sapieżyńska 3. Tel. 635-68-24. Dziennie wydawanych jest tu 200 posiłków.

Poradnie rodzinne

Przy wielu parafiach funkcjonują bezpłatne poradnie rodzinne, w których można uzyskać fachową pomoc w zakresie konfliktów małżeńskich, międzypokoleniowych, trudności wychowawczych, etyki małżeńskiej, odpowiedzialnego rodzicielstwa i naturalnego planowania rodziny. Oto adresy, dni i godziny przyjęć niektórych z nich:
Poradnia przy parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Tarchominie, ul. Myśliborska 100. Czynna w środy od 17.15 do 18.00. Tel. 811-79-22.
Poradnia przy parafii Matki Bożej z Lourdes na Pradze, ul. Wileńska 69. Czynna w czwartki od 18.00 do 19.00. Tel. 619-32-21.
Poradnia przy parafii Nawrócenia św. Pawła na Grochowie, ul. Kobielska 10. Czynna w poniedziałki od 18.30 do 19.30. Tel. 610-64-34.
Poradnia przy parafii św. Patryka na Wildze, ul. Rechniewskiego 14. Czynna w piątki od 17.00 do 18.30. Tel. 671-72-74.
Poradnia przy parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Saskiej Kępie, ul. Nobla 16. Czynna w poniedziałki od 19.00 do 20.00. Tel. 617-26-50.
Poradnia przy parafii św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży. Czynna w czwartki od 17.30 do 19.00. Tel. 628-53-35.
Poradnia przy parafii św. Tomasza na Ursynowie, ul. Dereniowa 12. Czynna w czwartki od 17.00 do 19.00. tel. 641-29-39.

wyborcza.pl/1,75478,13613228,Czy_skandale_wokol_fundacji_Macius_i_Kidprotect_utopia.html#ixzz2YZ4KJSNs

wyborcza.pl/1,75248,14244846,Potomkowie_Jacka_Kuronia_otworza_tanie_jadlodajnie.html#ixzz2YZ0DOmmv

bazy.ngo.pl/search/info.asp

KOMENTARZE

  • x
    Każdy orze jak może. W metalurgię nie poszedł.
    Co odziedziczył po tatku? Nie to co inni. Jaki interes można ukręcić z termosa i zupek?
    Być może jakiś się jednak da..
  • @Torin 20:34:04
    Widziałem taki interes od środka. Nie masz pojęcia na czym można ssać budżetową kaskę.
  • @gallux
    Świetny tekst. Dzięki.
  • @Gallux
    Jakaś moda zapanowała w warszawce wśród jaśnie państwa na zakładanie fundacji. Pewnie fama poszła, że kasiorka tam jest. I pierś do orderów można wypinać. Bufetowa idei przyklaśnie i nowy przekręcik rozwinie skrzydła. Ciekawe ile ci udoją?

    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 07:02:00
    Nadzór nad fundacjami praktycznie nie istnieje. Do chwili aż wybucha skandal. To pole do wielu nadużyć, co widać, słychać i czuć.
  • gallux
    Nie wrzucaj wszystkich fundacji do jednego wora. Są fundacje , które pełnią rolę słupów, ale są też takie , które na prawdę pomagają.
    Jestem założycielem i prezesem fundacji dla dzieci z autyzmem , która jest organem założycielskim poradni dla dzieci z autyzmem.
    Funkcję tę pełnię społecznie, z tego tytułu ani z żadnego innego od ponad 10 lat nie wziąłem ani grosza z fundacji czy z poradni.
  • @gallux 08:12:26
    Jak te gnidy co rusz znajdują sobie nowe tereny do kręcenia lodów. Wygląda na to, że cała ich życiowa aktywność skierowana jest w kierunku tych lodów. To robactwo najgorszego gatunku.
  • @Andy 51 08:21:01
    Nie generalizuję. Ale kiedy za "pomoc biednym" biorą się celebryci i platfusy, to skutki są takie jakie widzimy. A potem rzygają Smoleńskiem.
    Twój przypadek nie przystaje do Kidprotect, Maciusia czy "Kuroniówka fundejszyn".
  • @gallux 09:48:41
    Celebryci i fundacje to jakiś oksymoron. Pełna zgoda.
  • @
    ...jaka jest różnica między dobroczyńcą a dobrodziejem ?...a no taka, że dobroczyńca dobrze czyni, a dobrodziej lubi, jak sie koło niego dobrze dzieje...najwyraźniej Kuronie dobrodziejami są niejako z "urodzenia"5* pozdrawiam niepoprawnie
  • @Andy 51 09:51:25
    Zero wykształcenia, bo umiejętność przyrządzania potraw, to nie jest jakiś dar wyjątkowy; zero kompetencji, bo z niczego, w czym osiągnęli sukces wymierny w złotówkach, nie są znani. Ale mają dostęp, którego my nie mamy i mieć nie będziemy. Mają dostęp, nieograniczony, do naszych podatków. I będą na nas pasożytować tak długo, aż strzepniemy ich niczym mszyce z krzaku róży.
    Niczym mszyce z krzaku róży. Róży o nazwie Polska. Niech robią swoje brudne geszefty w Izraelu. Chciałbym dożyć chwili żeby to zobaczyć:-)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY