Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
306 postów 4312 komentarzy

galanteria luksusowa

gallux - Stary moher. Jeden obraz wart jest 1000 słów. Trolle zagrodowe i kapitanowie dysydenccy niemile widziani, grozi wyśmianiem. Szaraki wchodzą na własną odpowiedzialność.

Okrągła rocznica urodzin naszego szczerego przywódcy.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie...

Ze słodkiej drzemki wyrwało go poszturchiwanie i dziecięce głosy:

 

- Dziadku, dziadku, obudź się!

Dziadek Bronek, bo to jego poszturchiwaniem budziły ze starczej drzemki dziecięce małe rączki, powoli wracał do rzeczywistości. Siedział właśnie przy kominku, w bujanym fotelu, z kolanami opatulonymi grubym pledem, i w spokoju dożywał godnie swych chwalebnych dni, wypełnionych walką o pokój i demokrację. Otoczony czcią niemal boską, wyróżniony medalami ku czci i krzyżami chwały, konsumował w ciszy szlacheckiego dworku owoce swojej wytężonej pracy na odcinku powrotu Polski do Heimatu.
Dziś przypadała okrągła dziewięćdziesiąta rocznica jego urodzin, obchodzonych hucznie i z pompą, jakiej nie widziano od dawna w tym zakątku Europy. Jeszcze za życia obsypano go wszystkimi możliwymi zaszczytami, tytułami i pochwałami, przyrównano go do Aleksandra Wielkiego, Piotra Pierwszego i Kazimierza Odnowiciela. Setki pomników, tysiące szkół i ulic, nawet Instytut Gender nazwano jego imieniem. Przy okazji postaci Kazimierza Odnowiciela Wielka Komisja Historyczna Zjednoczonej Europy ustaliła, że jego prawdziwe imię brzmiało Bronek, a pomyłkę czy nawet celowe działanie przypisano wrogo nastawionemu do dynastii Bronków kronikarzowi Kaczovi Anonimusovi. Ten mały, podły kurdupel, homofob i antysemita, pradawne europejskie imiona Bronka, Hermanna i Iwanna podmienił na ksenofobiczne Lecha, Czecha i Rusa.

Od czasu kiedy pod przewodnictwem Wielkich Niemiec dokonał się dziejowy akt jednoczący narody europejskie we wspólnym projekcie Socjalistycznego Związku Republik Europejskich, obejmującego swym zasięgiem obszar od Oceanu Atlantyckiego po łańcuch gór Uralu, zjednoczone narody dokonały wielkiego zbiorowego wysiłku, którego owocem był sojusz, partnerstwo i braterstwo między narodami. Zanim zapanował Pokój Powszechny, który przeszedł do historii jako Pax Germania, poszczególne kraje związkowe musiały kosztem wielu wyrzeczeń  dokonać oczyszczenia z kłamstw i dokonać aktu ekspiacji, samooczyszczenia się i samokrytyki niezbędnej do życia w nieustającym pokoju i miłości powszechnej.
Powołano Wielką Komisję Historyczną złożoną z uczonych i historyków Wielkich Niemiec, WszechRusi i Izraela, która za cenę gigantycznego nakładu środków i  pracy, ostatecznie i raz na zawsze odkłamała ponad wszelką wątpliwość wiele faktów z przeszłości, kładących się cieniem na przyszłości i nie pozwalających kłaść podwalin pod nowoczesny i wyzwolony naród europejski.
Również na terytorium dawnej Polski doszło do wielu ważnych ustaleń. Przez aklamację wszystkich mieszkańców zmieniono nazwę III RP na Protektorat Pomorza, Wielkopolski i Małopolski, a dziejową sprawiedliwością określono  przywrócenie historycznych nazw dzielnic na: Reichsgau Danzig-Westpreußen, Reichsgau Wartheland oraz Provinz Schlesien, z językiem urzędowym germańskim. Tubylców poddano żmudnej procedurze denazyfikacji, resocjalizacji i socjoterapii.
Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że "Solidarność" została założona 22 lipca 1944 roku  przez wielkich patriotów takich jak Wojciech Jaruzelski, któremu pośmiertnie przyznano tytuł Generalissimusa, a jego zabalsamowane ciało zostało złożone w Mauzoleum na terenie byłej Stoczni Gdańskiej przekształconej w Park Tivoli im. Gigantów Solidarności (Strycharska, Borusewicz, Maleszka, Boni, Myszk). Ta data została ponownie przywrócona jako symbol wielkich przemian i moment założycielski nowoczesnej Polski. Usunięto wszelkie ślady i skazano na infamię Lecha Wałęsę, który okazał się reakcyjnym agentem Watykanu, homofobem i terrorystą opłacanym przez agentów Ciemnogrodu. Za szczególnie podłe uznano jego wezwania do wywiezienia na Madagaskar wszystkich normalnych ludzi o orientacji homoseksualnej.  
Nielicznych, nie akceptujących historycznych zmian, negujących prawdę o samych sobie i nie chcących iść z duchem postępu osadzono w Ośrodkach Pracy, Rezerwatach Przyrody i Skansenach Reakcji, jako żywe przykłady i ostrzeżenie do czego może doprowadzić obłąkana ideologia watykańskiego faszyzmu. Wszystkie te miejsca w bardzo szybkim tempie zapełniły się  kibolami, katolami, osobnikami próbującymi bez zgody Kinderamtów zakładać związki heteroseksualne, monogamistami i homofobami. Kaczyści, jako najbardziej zacofani i nie rokujący żadnej nadziei na resocjalizację, ze względu na zbyt głęboką psychodegradację i uzależnienie od kultu Kaczora, uznani zostali za element obcy nowoczesnej tkance społecznej i poddani oczyszczającym kąpielom w Obozach Pracy, po czym wszelki słuch o nich zaginął, ku powszechnemu zadowoleniu mas pracujących miast i wsi. Niesprawdzona plotka głosiła, że wyjechali na Syberię. Wiece poparcia przetoczyły się jak kraj długi i szeroki.
Nie obeszło się też od samooczyszczenia w kręgach władzy. W roku 2020 Wielki Mistrz Donald Tusk został postawiony przed sądem ludowym, który uznał jego winę w hiper zadłużeniu kraju, zrujnowaniu gospodarki i dziesięciomilionowej emigracji zarobkowej. Czas jego rządów został nazwany okresem błędów i wypaczeń, do których powrotu być już nie może i nie dojdzie, gdyż obecnie kraj zarządzany jest sprawnie ręką Szefa Komisji Reparacyjnej mającej na celu systematyczną spłatę wielobilionowego zadłużenia wraz z odsetkami na rzecz korporacji Izraela, Niemiec, Francji. Ustalono też ponad wszelką wątpliwość, że robił to w dobrej wierze usiłując ratować kraj przed widmem faszyzmu i kaczyzmu oraz wobec niebywale bezczelnych roszczeń kaczystowskich odwetowców spod znaku "Złamanej Brzozy". Wziąwszy to wszystko pod uwagę D.F. Tusk został dożywotnio internowany w górskim ośrodku w Dolomitach, w towarzystwie wiernego fagasa Grzegorza Schetyny.

Po referendum, sprawnie zorganizowanym dzięki bratniej pomocy rosyjskich ekspertów, przy stuprocentowej frekwencji, wynikiem 99.9% wszystkich głosów, dotychczasowy Prezydent objął utworzony specjalnie dla niego dożywotnio urząd Wielkiego Możeła. Była to funkcja czysto reprezentacyjna, ograniczona do rzadkich wizyt ambasadorów Rosji, Niemiec i Izraela oraz do celebrowania okolicznościowych rocznic, świąt i pogrzebów.  
Również w mediach zaszły rewolucyjne zmiany idące z duchem czasu i postępu. Dotychczasowi nadawcy zostali skonsolidowani w jeden kanał tematyczny o nazwie "Goło, ale wesoło" nadającym przez 24 godziny na dobę komunikaty o stanie wód, wyniki totolotka, oraz porady praktyczne np. jak wymościć walonki gazetą, żeby nie odmrozić sobie wszystkich palców na raz, czy cieszący się niesłabnącym powodzeniem "Nie jem, a tyję". Sam Wielki Możeł miał tam swoją ramówkę, w której prowadził cykl programów historycznych "Od Lenino, do Jamajki", doradzał jak zachować się godnie w towarzystwie koronowanych głów np. jak trzymać kieliszek królowej szwedzkiej lub parasol nad francuskimi i niemieckimi ambasadorami rezydującymi na stałe w Pałacu na Wodzie. W programie kulinarnym "Gotuj z Bronkiem czyli z bigosem po kraju" podawał przepisy kuchni naturalnej Pierwszej Damy, w tym słynne już w Gabonie danie - szczaw panierowany w lebiodzie (Blitz und Donner de Kashalotte)  czy parówki z mirabelek (Homo Sausage) . Wieczorami, po głównym wydaniu wiadomości, Wielki Możeł, przy wtórze gitary, wykonywał wiązanki pieśni ludowych i disco polo, a hitem o niesłabnącym powodzeniu było jego autorskie wykonanie "Marszu Gwardii Ludowej" z chórem Koła Gospodyń Wiejskich "Koko, koko, Bronek spoko" ze wsi Budy Wielkie (d. Ruska Buda).

- Dziadku, no dziadku!

Prysł sen, a tarmoszące dziadkowy koc rączęta nie pozwalały dalej śnić na jawie.

- A co tam, urwisy? zapytał i sięgając ręką do kieszeni szlafroka, przez jakiś czas szukał czegoś, a już po chwili na jego twarzy zakwitł dobroduszny uśmiech. Znalazł. Wydobył z kieszeni kilka obrazków, przygotowanych specjalnie na takie okazje, na których widać go było w dostojnej pozie - jedną rękę trzymał na wielkim czekoladowym orle, drugą na kieliszku królowej szwedzkiej. Prezentował się godnie w sobie, rzymski profil, czoło zdobione liściem wawrzynu, marsowa mina, no po prostu jakby zatrzymany w kadrze portret koronacyjny Władcy.

- Macie tu po jednym Bronku i zmykajcie, urwisy.
- Dziadku, ale my chcemy żebyś nam opowiedział o tym jak polowałeś na lwy w Afryce!

- Hmmm No więc byłem tam. Sam jeden. Ja i sztucer. Zasadziłem się przy wodopoju i czekałem. Mija godzina, druga, trzecia... i nic. Wtem patrzę, o Jezu, idzie na mnie straszna bestia, trzy metry długa, półtora wysoka, nagle mnie dojrzał, stanął jak wryty... i jak nie zaryczy! o Jezu! już po mnie, myślę sobie, ale co tam, patrzę, bestia czai się do skoku, ryje tylnymi łapami ziemię, jej oddech czuję na twarzy, Jezu, składam się, celuję....

......

- Dziadku, dziadku, nie śpij, co było dalej?

- Chyba się zesrałem.

- Ojej, wielkie rzeczy Dziadku, każdy by się zesrał w takiej sytuacji.

- Nie wtedy, teraz!

KOMENTARZE

  • @
    Jesteś spakowany ? Jak zamierzasz spedzić te ostatnie siedem godzin ?
  • @cyborg 22:33:13
    Sweter i tenisówki trzymam w pogotowiu, cebulę i zwyczajną dośle mi żona.
  • @gallux 09:25:23
    Albo sie opierniczają, albo jest upał, albo idzie nowe.....
  • @gallux 09:25:23
    Szczotka do zębów, pasta i zapasowe gacie. A u notariusza oświadczenie, że nie zamierzasz popełnić samobójstwa. Ani Ty, ani Twój samochód, ani Twoja kuchenka gazowa;).
  • @bez kropki 17:30:55
    Nie, no dajcie spokój:-) Wy młodzi, szczerzy, idealiści, wy nie znacie realiów kazamatów. A ja znam. Pewnie Wam szczęki opadły:-P Pogram sobie w szachy, brydża, przeczytam zaległe lektury, może studia jakieś podejmę, ot jak mi się zechce nawet prawnicze...
  • @gallux 18:03:13
    I jeszcze będziesz miał kolorowe tiwi i wracza bez kolejki. A do tego siłkę. Ale czasem dumam czy te wczasy to są dla morderców, czy dla politycznych też? Bo polityczni (poza wyjątkami typu Michnik czy Bartoszewski) to raczej wczasów nie miewają...
  • Ja ws. winiety
    Nie wiedziałem, że mamy malowanego p. Rezydrnta.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY